Tragedia na prostym odcinku drogi

W dniu 5 lutego o godz. 0:36 nasza jednostka została zadysponowana do wypadku drogowego na drodze nr 307 we wsi Porażyn. Na miejsce akcji udał się jeden zastęp z naszej jednostki na samochodzie GBA-Rt 1,2/20 oraz dwa zastępy z JRG Nowy Tomyśl. Po dojeździe pierwszego zastępu zastano rozbity samochód marki BMW E39, w którym uwięziony został 30 letni kierowca, mieszkaniec Międzyrzecza. Samochód poruszał się w kierunku Opalenicy. Natychmiast przystąpiono do uwalniania poszkodowanego, za pomocą narzędzi hydraulicznych. Poszkodowany początkowo był przytomny. W trakcie wykonywania czynności uwalniania, kierowca stracił przytomność. Przystąpiono do jego ewakuacji oraz podjęto akcję resuscytacyjną wraz z załogą karetki stacjonującej w Opalenicy. Pomimo kilkudziesięciu minutowej resuscytacji ratowników medycznych oraz strażaków lekarz przybyłej karetki z Grodziska Wlkp. stwierdził zgon kierowcy. Do wypadku najprawdopodobniej przyczyniła się prędkość oraz warunki pogodowe. Jezdnia w tym miejscu wyglądała jak tafla lodu. Pojazd wpadł w poślizg wyleciał z drogi, po czym uderzył w pień drzewa, który wybił auto w powietrze następnie samochód roztrzaskał się na kilku drzewach. Droga w tym miejscu jest bardzo zdradliwa. W listopadzie 2013 roku w tym samym miejscu doszło do potrącenia ojca i córki, którzy poruszali się rowerami w stronę Porażyna, niestety oboje zginęli. W tym feralnym dniu również powodem wypadku był samochód, który wpadł w poślizg. Ostatni pojazd do jednostki wrócił po 4 godzinach działań.

Comments

comments