2010

STYCZEŃ

W dniu 2 stycznia 2010 roku ok godziny 9:20 nasza jednostka zostaje zadysponowana do pożaru komina na ul. Farnej w Opalenicy. Na miejsce akcji udał się jeden zastęp na samochodzie GBA 2,5/16.
W dniu 5 stycznia 2010 roku nasza jednostka usuwała kokon w mieszkaniu na ul. Sienkiewicz w Opalenicy.
W dniu 7 stycznia 2010 roku nasza jednostka zostaje zadysponowana do pożaru domu jednorodzinnego w Wojnowicach.
Do pożaru doszło około godziny 3. Wtedy to 40 letnią kobietę obudził wybuch. Zerwała się i obudziła męża. Ten zszedł na parter, gdzie poczuł swąd i zobaczył wydobywający się z piwnicy dym. Wezwał strażaków, a sam przystąpił do ratowania dobytku.
Pierwsi na miejsce zdarzenia dotarli strażacy z Opalenicy w sile dwóch zastępów (GBA 2,5/16 oraz GCBA 6/32). Chwilę później dołączył do nich Buk (GBA 2,5/16), a następnie miejscowi strażacy (GBM 2,5/8) oraz zawodowcy z Nowego Tomyśla (GCBA 5/33). Prace strażaków polegały ugaszeniu pożaru, oddymianiu pomieszczeń mieszkalnych oraz usunięci spalonych pozostałości z mieszkania.
Ponadto strażacy z wyszkoleniem przedmedycznym udzielili pomocy właścicielowi posesji, który poranił dłoń wybijając szybę. Otoczyli także opieką żonę oraz jego córki, które uległy podtruciu dymem. Na miejsce przybyła karetka. Do szpitala zabrała ona 52 latka z raną ręki oraz jego żonę i 13-letnią córkę z podejrzeniem zatrucia dymem.
Strażacy, którzy weszli do płonącej piwnicy natrafili na stado psów rasy York. Z 15 przebywających w budynku osobników opalenickim strażakom udało się uratować 8 zwierząt, z czego sześć to były szczeniaki. Pozostałe siedem piesków na skutek zatrucia dymem nie przeżyło pożaru.
Prawdopodobną przyczyną powstania ognia był nieszczelny przewód kominowy, od którego zapaliła się boazeria. Oprócz drewnianych elementów spaleniu uległa instalacja elektryczna oraz wodna a także drobne sprzęty znajdujące się w pomieszczeniu. Wstępne straty to około 50 000 złotych.
Na miejsce akcji przybyła policja z Opalenicy.
Tekst Kuba Czekała.

W nocy z 7 na 8 stycznia 2010 roku nasza jednostka brała udział w niecodziennej akcji zakończonej makabrycznym finałem

Wszystko zaczęło się w czwartkowy wieczór. Około godziny 22 kilkoro strażaków z jednostki zostało poinformowanych o mającej się odbyć akcji, wraz z policją. Ochotnicy zebrali się w remizie i czekali… Zgłoszenie przyszło około godziny 4 rano. Zadanie dla strażaków brzmiało: „poszukiwania człowieka”.
Kilkadziesiąt minut później strażacy wraz z policją wjechali do lasu. Tam niestety ujawniono ciało mężczyzny. Nie żył od kilkunastu dni. Był prawie nagi.
Sprawa zabójstwa jest w toku. Wiadomo, że policjanci zatrzymali 4 osoby z naszego terenu, w tym kobietę i jej dwóch synów: 17 i 15-letniego.
Czwartym zatrzymanym jest obecny konkubent kobiety.
Nieoficjalny przebieg zdarzeń wygląda następująco:
21 grudnia policja wszczęła sprawę o zaginięciu mężczyzny. Nieobecność syna zgłosiła matka. Prawdopodobnie w momencie zgłaszania Dariusz G. już nie żył.
Sprawcy zeznali, że pobili a następnie uwięzili mężczyznę w bagażniku pojazdu. Napadli go w miejscu gdzie mieszkał, pod Opalenicą. Przewieźli go w kufrze przez miasto, a na jego obrzeżach przesadzili do wnętrza auta. Kilometr za Bukowcem skręcili na leśny parking, wywlekli mężczyznę z wozu i zaciągnęli do lasu. Tam ponownie dotkliwie go pobili a potem rozebrali do slipek i porzucili na noc. Jak mówią, chcieli go tylko nastraszyć.
Nazajutrz wrócili, jednak 35latek już nie żył. Wstępna sekcja zwłok wykazała, że przyczyną śmierci było wychłodzenie organizmu. Temperatura tej nocy spadła do ponad 10 stopni poniżej zera.
Napastnicy zaskoczeni takim obrotem sprawy wykopali płaski dół i tam wrzucili ciało Dariusza G. Sprawa może i nie wyszłaby na jaw, ale sprawę wytropili policjanci. Postawiono im zarzut zabójstwa.
Pomysłodawczyni planu oraz jej konkubentowi grozi dożywocie. 17latek może dostać maksymalnie 25lat, natomiast o tym czy 15latek odpowie jak dorosły zadecyduje sąd.

W dniu 9 stycznia 2010 roku ok. godziny 11:45 nasza jednostka zostaje zaalarmowana do pożaru skrzynki licznikowej prądu elektrycznego, która znajdowała się w budynku mieszkalnym wielorodzinnym we wsi Porażyn Dworzec. Na miejsce natychmiast udaje się jeden zastęp na samochodzie GBA 2,5/16. Po przybyciu na miejsce akcji okazało się, że mieszkańcy sami ugasili pożar. Spaleniu uległo zabezpieczenie za licznikowe, tablica licznika oraz nadpalona została drewniana skrzynka, w której znajdował się licznik. Na miejsce przybyło pogotowie energetyczne i sprawdziło stan spalonej instalacji elektrycznej w tym pomieszczeniu.

W dniu 12 stycznia 2010 roku ok godziny 12:30 nasza jednostka zostaje zadysponowana do nawisów śnieżnych na domie przy ul.5go Stycznia w Opalenicy. Na miejsce akcji strażacy udali się jednym zastępem na samochodzie GBA 2,5/16

W dniu 14 stycznia 2010 roku ok godziny 13:00 nasza jednostka zostaje zadysponowana do nawisów śnieżnych na domie w Niegolewnie. Na miejsce akcji strażacy udali się jednym zastępem na samochodzie GBA 2,5/16

O ogromnym szczęściu może mówić kierowca forda eskorta, który w czwartkowy wieczór, 14 stycznia wpadł w poślizg pod Wojnowicami. Jego pozbawione kontroli auta wpadło wprost pod przedni zderzak potężnej terenówki – nissana patrola. Osobówka została dosłownie zmieciona z drogi przez patrola. Cała prawa część forda oraz przedział pasażerski zostały kompletnie rozbite. Gdyby siedział tam pasażer, miałby nikłe szanse na przeżycie. Kierowca forda z licznymi obrażeniami został przewieziony do nowotomyskiego szpitala. W akcji ratunkowej udział wzięli nasi strażacy w sile jednego zastępu GBA 1,2/20 oraz jednostki z Buku i Wojnowic. Warto dodać, że w patrolu lekko uszkodzony został przód wozu.

Niecałe dwanaście godzin minęło od akcji naszych strażaków podczas wypadku w Wojnowicach, a pagery zapikały ponownie. O 6 rano, 15 stycznia, po drugiej stronie gminy – na krzyżówce Opalenica – Grodzisk, Troszczyn – Sielinko doszło do kolejnego wypadku. Kierujący oplem corsą 60-latek nie zachował ostrożności podczas przeprawy przez skrzyżowanie. Jadąc od Sielinka, wymusił pierwszeństwo przejazdu na jadącej od strony Grodziska hondzie. Na skutek zderzenia oboje kierujący trafili do szpitala. W hondzie uszkodzeniu uległ przód, w oplu bok. Odpadło także prawe, przednie koło. Akcję ratunkową przeprowadził jeden zastęp GBA 1,2/20 z Opalenicy oraz JRG Grodzisk Wielkopolski na samochodzie SLRt.

W dniu 20 stycznia 2010 roku ok godziny 11:00 nasza jednostka udaje się jednym zastępem na samochodzie GBA 2,5/16 pod budynek parafialny św.Mateusza celem usunięcia zwisających sopli lodu z dachu.

W dniu 29 stycznia 2010 roku o godz 13:40 jeden zastęp na samochodzie GBA 2,5/16 udaje się na ul.3go Maja w Opalenicy celem usunięcia nawisów śnieżnych z dachu budynku Parafii św.Mateusza użytkowanego przez Gimnazjum
W dniu 30 stycznia 2010 roku ok godziny 12:00 nasza jednostka zostaje zadysponowana na ul.Poznańską gdzie pęknięta rura zalała piwnice na miejsce akcji udał się jeden zastęp na samochodzie GBA 2,5/16. Ledwo co strażacy wrucili do remizy i wyczyścili sprzęt który był używany zostali wyslani do kolejnej zalanej piwnicy tym razem na ul.Marii Konopnickiej gdzie przyczyną zalania również była pęknięta rura.

LUTY

W dniu 1 lutego 2010 roku ok godziny 18:30 nasza jednostka zostaje wysłana na ul.Opalińskich w Opalenicy gdzie w zaspie utknął samochód ciężarowy. Na miejsce akcji udaje się jeden zastęp na samochodzie GBA 2,5/16

W dniu 2 lutego 2010 roku ok godziny 10:20 jeden zastęp na samochodzie GBA 2,5/16 udaje się na ul.Zamkową w Opalenicy celem usunięcia sopli lodu z posterunku Policji

W dniu 5 lutego 2010 roku ok godziny 17:20 nasza jednostka zostaje zadysponowana na ul.Rynek w Opalenicy gdzie w jednym z domost została zalana piwnica. Na miejsce akcji udał się jeden zastęp na samochodzie GBA 2,5/16.

W dniu 7 lutego 2010 roku o godzinie 19:00 nasza jednostka zostaje zadysponowana do potrącenia pieszego na ul.Poznańskiej na wysokości sklepu „Za Mostem”. Na miejsce akcji udaje się jeden zastęp na samochodzie GBA 1,2/20. Gdy jednostka dotarła na miejscu była już policja z Opalenicy. poszkodowany odmówił udzielenia pomocy zarówno strażakom jak i załodze karetki pogotowia z Nowego Tomyśla.

W dniu 9 lutego 2010 roku o godzinie 8:40 nasza jednostka zostaje zadysponowana do Kozłowa celem zabezpieczenia lądowiska dla LPR. na miejsce udaje się jeden zastęp na samochodzie GBA 1,2/20.

W dniu 10 lutego 2010 roku o godzinie 10:10 nasza jednostka zostaje zadysponowana do kolizji samochodu ciężarowego z autobusem. Na miejsce akcji udaje się jeden zastęp na samochodzie GBA 1,2/20.

W dniu 10 lutego 2010 roku o godzinie 14:30 nasza jednostka zostaje zadysponowana na ul.Wyzwolenia do pomocy Policji. Na miejsce akcji udaje się jeden zastęp na samochodzie GBA 1,2/20
W dniu 13 lutego 2010 roku o godzinie 16:25 nasza jednostka zostaje zadysponowana do palącego się kontenera na cmentarzu w Opalenicy. Na miejsce akcji udaje się jeden zastęp na samochodzie GBA 2,5/16.
W dniu 17 lutego 2010 rokujeden zastęp na samochodzie GBA 2,5/16 usuwał nawisy lodowe w sześciu miejscach w Gminie Opalenica.
W dniu 18 lutego 2010 roku jeden zastęp na samochodzie GBA 2,5/16 usuwał nawisy lodowe z OSiRu oraz Ośrodka zdrowia w Opalenicy.
W dniu 20 lutego 2010 roku o godzinie 14:00 nasza jednostka zostaje zadysponowana do zabezpieczenia lądowiska LPR w Opalenicy. Na miejsce akcji udaje się jeden zastęp na samochodzie GBA 1,2/20.
W dniu 20 lutego 2010 roku o godzinie 15:15 nasza jednostka udaje się na ul.Krętą w Opalenicy celem wypompowania wody z piwnicy. Na miejsce akcji udaje się jeden zastęp na samochodzie GBA 2,5/16.
W dniu 21 lutego 2010 roku o godzinie 9:00 nasza jednostka udaje się na ul.Wyzwolenia celem wypompowania wody z zalanej piwnicy. Na miejsce akcji udaje się jeden zastęp na samochodzie GBA 2,5/16.
W dniu 21 lutego 2010 roku o godzinie 12:40 nasza jednostka zostaje zadysponowana do kolizji we wsi Wojnowice. na miejsce akcji udaje się jeden zastęp na samochodzie GBA 1,2/20. Do zadań strażaków należało zabezpieczenie miejsca zdarzenia oraz pomoc poszkodowanym. Jedna osoba została zabrana do szpitala w Nowym Tomyślu.

MARZEC

W dniu 2 marca 2010 roku ok godziny 21:00 nasza jednostka zostaje zadysponowana do pożaru sadzy w kominie na ul.Dąbrowskiego w Opalenicy. Na miejsce akcji udał się jeden zastęp na samochodzie GBA 2,5/16.

W dniu 2 marca 2010 roku o godzinie 3:35 nasza jednostka zostaje zadysponowana do pożaru sadzy w kominie na ul.Poznańskiej w Opalenicy. Na miejsce akcji udał się jeden zastęp na samochodzie GBA 2,5/16.
W dniu 12 marca 2010 roku o godzinie 9:20 nasza jednostka zostaje zadysponowana do kolizji we wsi Porażyn Dworzec. Na miejsce akcji udaje się jeden zastęp na samochodzie GBA 1,2/20. Do zadań strażaków należało zabezpieczenie miejsca zdarzenia. Przyczyny kolizji bada policja.

W dniu 15 marca 2010 roku ok godziny 12:08 nasza jednostka zostaje zadysponowana do powalonego drzewa między wsiami Urbanowo a Terespotockie. Na miejsce akcji udał się jeden zastęp na samochodzie GBA 1,2/20.

W dniu 17 marca 2010 roku o godzinie 15:30 nasza jednostka zostaje zadysponowana do pożaru kontenera na śmieci na cmentarzu w Opalenicy. Na miejsce akcji udał się jeden zastęp na samochodzie GBA 2,5/16.
W dniu 24 marca 2010 roku o godzinie 19:50 nasza jednostka zostaje zadysponowana do pożaru sadzy w kominie na ul.Bukowej w Opalenicy. na miejsce akcji udał się jeden zastęp na samochodzie GBA 2,5/16.
W dniu 24 marca 2010 roku o godzinie 22:00 nasza jednostka zostaje zadysponowana do wycieku gazu w budynku mieszkalnym na ul.Wyzwolenia. Na miejsce akcji udaje się jeden zastęp na samochodzie GBA 2,5/16. Gdy strażacy dotarli na miejsce na klatce dało wyczuć się woń gazu. Dowódca postanowił o przewietrzeni budynku i wezwaniu pogotowia gazowego. Po dotarciu pogotowia specjaliści sprawdzili wszystkie przyłącza gazu oraz butle i wycieku nie znaleźli.
KWIECIEŃ

W dniu 1 kwietnia 2010 roku ok godziny 14:30 nasza jednostka zostaje zadysponowana do wypompowywania wody z ul.Jaśminowej w Opalenicy. Na miejsce akcji udaje się jeden zastęp na samochodzie GBA 2,5/16

W dniu 13 kwietnia 2010 roku około godziny 16:20 nasza jednostka po raz pierwszy w tym roku zostaje zadysponowana do pożaru traw na ulicy Łąkowej w Opalenicy. Do zdarzenia natychmiast udaję się zastęp na samochodzie STAR GBA 2,5/16.

Po dojechaniu na miejsce pożaru strażacy natychmiast przystępują do gaszenia traw za pomocą tłumic. Spaleniu uległo około 150 m2 nieużytków.

W dniu 14 kwietnia 2010 roku ok godziny 14:00 nasza jednostka zostaje zadysponowana do potrącenia pieszego przez pociąg na przejeździe kolejowym w Opalenicy w stronę Nowego Tomyśla. Na miejsce akcji udaje się jeden zastęp na samochodzie GBA 1,2/20. Po dojeździe na miejsce strażacy nie zastają kompletnie nic. Natomiast widzą że na torach w stronę Porażyna stoi pociąg osobowy. Dowódca podejmuje decyzje o dojeździe samochodem na stacje BLISKA skąd strażacy wraz z potrzebnym sprzętem udają się pieszo w miejsce akcji. Po dojściu do lokomotywy dowiadują się od kierownika pociągu, iż niecały kilometr za składem leży człowiek który wskoczył pod nadjeżdżający pojazd szynowy. Ratownicy natychmiast udają się we wskazane miejsce. Niestety mężczyzna poniósł śmierć na miejscu. Strażacy zabezpieczyli miejsce akcji. Na miejsce tragedii dociera również z-ca Komendanta Powiatowego Państwowej Straży Pożarnej w Nowym Tomyślu oraz dowódca zmiany PSP. Po przyjeździe Opalenickiej policji okazuje się że mężczyzna to 18 letni mieszkaniec gminy Opalenica, którego matka zgłosiła zaginięcie. Z rozmowy z maszynistą okazało się że nie był to wypadek, gdyż desperat wyszedł na tory i usiadł tuż przed nadjeżdżającym pociągiem. Sprawę tą bada prokuratura.

W dniu 19 kwietnia 2010 roku tuż przed godziną 16:00 jednostka zostaje zadysponowana do plamy oleju w Porażynie. Do zdażenia udaję się zastęp na samochodzie DAF GBA 1,2/20. Po dojechaniu na miejsce okazuje się, iż plama oleju rozpoczyna się w centrum wsi Porażyn, a kończy na drodze wojewódzkiej 307 w kierunku Nowego Tomyśla. Łączna długość rozlanego oleju wynosiła około 1500 metrów. Przyczyną zdarzenia był niesprawny autobus. Do zadań strażaków należało zabezpieczenie miejsca zdarzenia, kierowanie ruchem oraz neutralizacja oleju.

W dniu 29 kwietnia 2010 roku ok godziny 16:00 nasz jednostka zostaje zadysponowana do kolizji trzech samochodów na ul. Poznańskiej w Opalenicy. Na miejsce akcji natychmiast udaje się jeden zastęp na samochodzie GBA 1,2/20. Po dojeździe na miejsce akcji strażacy zastają już zepchnięte samochody na parking natomiast na jezdni pozostała plama oleju. Do zadań strażaków należało usuniecie plamy z oleju oraz zabezpieczenie miejsca zdarzenia. Przyczyną kolizji była nieuwaga kierowcy niebieskiego Fiata Uno który najechał na tył prawidłowo stojącego Forda Fiesty ten natomiast uderzył w Forda który chciał skręcić w lewo, ale musiał przepuścić samochody jadące z naprzeciwka.

MAJ

W dniu 11 maja 2010 roku około godziny 16:00 nasza jednostka udaje się do wypompowania wody z zalanej drogi przy ulicy Jaśminowej w Opalenicy.
Do zdarzenia udaje się zastęp na samochodzie STAR GBA 2,5/16. Do zadań strażaków należało wypompowanie wody z zalanej dorogi przy użyciu pompy szlamowej.

W dniu 14 maja 2010 roku około godziny 11:30 nasza jednostka zostaje zadysponowana do pożaru budynku gospodarczego w miejscowości Sątopy (gm. Nowy Tomyśl)
Do akcji udał się zastęp na samochodzie JELCZ GCBA 6/32. Strzelający eternit jak i płomienie sięgające 8m w górę stwarzały realne zagrożenie dla pobliskiego domu jak i lasu. Zadaniem strażaków było zabezpieczenie miejsc szczególnie narażonych na płomienie jak i ratunek mienia. Dodatkowe niebezpieczeństwo stwarzały 2 butle z gazami wybuchowymi w palących się pomieszczeniach.
Na miejsce zdarzenia zadysponowane zostały dwa samochody ratowniczo gaśnicze z JRG Nowy Tomyśl oraz jednostki OSP z Bukowca,Opalenicy, Borui Kościelnej, Wytomyśla, Sątop oraz Róży. Akcją dowodził Zastępca Komendanta Powiatowego PSP w Nowym Tomyślu kpt. Jarosław Zamelczyk. Przyczyny pożaru pada policja.

W dniu 19 maja 2010 roku około godziny 17:00 nasza jednostka udałą się w związku z dużymi opadami deszczu do wypompowania wody z zalanej drogi i posesji przy ulicy Jaśminowej w Opalenicy.Do zdarzenia udaje się zastęp na samochodzie STAR GBA 2,5/16. Do zadań strażaków należało wypompowanie wody z zalanej dorogi i posesji przy użyciu pompy szlamowej.

CZERWIEC

W dniu 10 czerwca 2010 roku ok godziny 2:40 nasza jednostka zostaje zadysponowana do poszukiwań mężczyzny podejrzanego o zabójstwo do wsi Turkowo gmina Kuślin. Na miejsce akcji udają się dwa zastępy z OSP Opalenica na samochodach GBA 1,2/20 oraz GLBM. Po dojeździe na miejsce akcji na strażaków czekają już policjanci. W pierwszej kolejności zostają przeszukane posesje we wsi. Ok godziny 5:30 dociera na miejsce Zastępca Komendanta Powiatowego Państwowej Straży Pożarnej w Nowym Tomyślu kpt. mgr inż. Jarosław Zamelczyk oraz dodatkowe siły Policji. Zastępca Komendanta decyduje o ściągnięciu dodatkowych sił i środków z Kuślina (GBA 2,5/16) oraz Michorzewa (GLM). Po dotarciu dodatkowych sił i środków zapada decyzja o przeszukaniu parku w Turkowie. O godzinie 9:00 zapada decyzja o odwołaniu wszystkich zastępów do bazy. Kilkadziesiąt minut później policjanci dostają informacje od kierowcy, iż widział jak ktoś chował się w lesie. Policja natychmiast udała się w tamten rejon i złapała podejrzanego.

W dniu 10 czerwca 2010 roku o godzinie 22:00 nasza jednostka zostaje zadysponowana do pożaru motocykla na ul.3go Maja w Opalenicy koło targowiska. Na miejsce akcji natychmiast udaje się jeden zastęp na samochodzie GBA 2,5/16. Na miejscu akcji strażacy zastają rozbity motor, który stoi w płomieniach. Ratownicy natychmiast przystąpili ugaszenia motoru, zabezpieczyli miejsce zdarzenia oraz kierowali ruchem drogowy. Motocyklistą, który został poszkodowany zajęli się strażacy, którzy akurat byli nieopodal miejsca zdarzenia. Kierowca motoru został przetransportowany karetką do szpitala w Nowym Tomyślu na badanie. Może on mówić o wielkim szczęściu gdyż podczas wypadku nie doznał żadnych poważnych obrażeń.

W dniu 13 czerwca 2010 roku około godziny 15:45 nasza jednostka udała się do wypompowania wody z zalanej piwnicy, która jest siedzibą klubu motocyklowego „LECH” na terenie Ośrodka Doradztwa Rolniczego w Sielinku .Do zdarzenia udaje się zastęp na samochodzie STAR GBA 2,5/16. Do zadań strażaków należało wypompowanie wody z zalanej piwnicy przy użyciu pompy pływającej Niagara.

W dniu 22 czerwca 2010 roku o godzinie 7:00 nasza jednostka zostaje zadysponowana do wypadku na trasie Opalenica – Wojnowice. Zgłoszenie dla strażaków z Opalenicy od dyspozytora ZSK w Nowym Tomyślu brzmi: „Zderzenie dwóch samochodów, osobowego z tirem między Opalenicą a Wojnowicami. Na miejsce akcji udać się dwoma zastępami GBA 2,5/16 oraz GBA 1,2/20.” Gdy strażacy dojechali na miejsce akcji widok był przerażający. Tir leżał przewrócony na boku w rowie natomiast osobówka znajdowała się po drugiej stronie drogi również w rowie, silnik od osobówki znajdował się jakieś 20 metrów dalej w polu. Ratownicy z Opalenicy natychmiast przystąpili do działań. Pomogli w wydobyciu rannej mieszkanki gminy Opalenica z Toyoty Yaris, przy której byli już strażacy z Wojnowic oraz opatrzeniu ran, które poniosła podczas wypadku natomiast mieszkaniec gminy Buk, który kierował ciężarowym Dafem sam wyszedł z pojazdu nie odniósł on żadnych obrażeń. Strażacy położyli wokół przewróconego tira poduszkę z piany średniej, która miała zapobiec powstania pożaru w przypadku gdyby zaczęło wylewać się paliwo. Do wypadku doszło na prostym odcinku drogi z niewyjaśnionych dotąd przyczyn kobieta jadąc w stronę Poznania złapała lewe pobocze drogi, po czym gwałtownie odbiła w prawo zderzając się z prawidłowo jadącym z naprzeciwka samochodem ciężarowym. Kierowca tira widząc zaistniałą sytuację natychmiast odbił kierownicą w prawo, przez co Toyota nie uderzyła czołowo w Dafa, co mogło skończyć się tragicznie. Można powiedzieć, że kierowca Dafa mieszkaniec gminy Buk uratowała kobiecie życie. Poszkodowana została przetransportowana przez karetkę pogotowia do szpitala w Nowym Tomyślu. Działania straży trwały 6 godzin.

W dniu 25 czerwca 2010 roku około godziny 15:00 strażacy z naszej jednostki zostają zadysponowani do kolizji drogowej na ulicę Poznańską w Opalenicy przy banku PKO.

Na miejsce akcji natychmiast udaje się zastęp na samochodzie Ford Transit GLM. Po przybyciu strażacy przystępują do udzielania pomocy poszkodowanemu, kierującemu motorowerem. Po kilkunastu minutach przybywa karetka pogotowia, która zabiera rannego piętnastolatka mieszkańca gminy Opalenica i przewozi go do nowotomyskiego szpitala. Na szczęście kierowcy samochodu osobowego, mieszkańca gminy Kuślin, który prawdopodobnie przy wykonywaniu manewru skrętu, wymusił pierwszeństwo przejazdu i doprowadził do zderzenia z motorowerem nic się nie stało. Dokładne przyczyny wypadku bada policja. Przypomnijmy, iż w tym miejscu od kilku lat zdarzają się różne niebezpieczne wypadki oraz potrącenia.

W dniu 29 czerwca 2010 roku około godziny 20:30 opaleniccy strażacy zostają zadysponowani do pożaru pieca w piekarni przy ulicy Mickiewicza w Opalenicy. Na miejsce akcji natychmiast udaje się zastęp na samochodzie Daf GBA 1,2/20. Po przybyciu strażacy przystępują do rozpoznania i stwierdzają, iż paliła się izolacja w piecu przemysłowym. Przed przybyciem ratowników pracownicy w porę odłączyli zasilanie pieca ,co zapobiegło dalszemu rozwoju pożaru . Do zadań strażaków należało zabezpieczenie miejsca akcji, wyniesienie spalonej izolacji na zewnątrz budynku oraz oddymienie pomieszczenia.

LIPIEC

W dniu 2 lipca 2010 roku do naszych strażaków wpływa zgłoszenie o zadymieniu w jednym z domów przy ulicy Kasprowicza w Opalenicy. Do zdarzenia natychmiast udaje się zastęp na samochodzie Ford Transit GLBM. Na miejscu strażacy zastają kobietę nie mającej czynności życiowych, wyniesioną z domu przez sąsiadów. Ratownicy przystępują do reanimacji i do przeszukania budynku w aparatach powietrznych. W między czasie na miejsce działań dociera Zespół Ratownictwa Medycznego z Nowego Tomyśla. Załoga ZRM wraz z strażakami udzielają pomocy osobie nieprzytomnej. Niestety po ponad półtora godzinnej reanimacji lekarz pogotowia stwierdza zgon 39-letniej kobiety. Na miejscu akcji obecna była również policja oraz prokurator.

W dniu 8 lipca 2010 roku około godziny 5:11 nasza jednostka zostaje zadysponowana do wypadku na drodze Rudniki – Jastrzębniki. Do akcji udają się dwa zastępy Ford Transit GLBM i Daf GBA 1,2/20. Na miejscu strażacy zastają rozbity samochód na drzewie, a jego kierowca(53-letni mieszkaniec gminy Opalenica) znajduję się w środku. Do wydobycia rannego, ratownicy użyli rozpieracza oraz nożyc hydraulicznych. Poszkodowanym zajął się ZRM, który przetransportował go z ogólnymi obrażeniami do szpitala w Nowym Tomyślu. Na miejsce akcji przybył również samochód ratownictwa technicznego z JRG Nowy Tomyśl. Ustaleniem przyczyny wypadku zajęła się policja.

W dniu 8 lipca 2010 roku po raz drugi w tym dniu strażacy zostają zaalarmowani. Tym razem zgłoszenie wpływa około godziny 22:36 i brzmiało:” …Pożar budynku mieszkalnego przy ulicy Porażyńskiej w Opalenicy, udajcie się dwoma wozami…”. Do akcji natychmiast udają się dwa zastępy Star GBA 2.5/16 oraz Jelcz GCBA 6/32. Natomiast z JRG Nowy Tomyśl zostaje wysłany cięzki samochód gaśniczy. Na miejscu akcji jako pierwsi zjawiają się opaleniccy strażacy. Zastają oni nie pożar budynku, lecz pożar tapczanu, który został podpalony przez właściciela posesji w celu jego zniszczenia. Strażacy zalali „pożar” i po pouczeniu właściciela wrócili do bazy.

Wdniu 12 lipca 2010 roku druhowie z naszej jednostki na polecenie władz Urzędu Miejskiego w Opalenicy udali się w celu schłodzenia dachu budynku przy ulicy Strumykowej w Opalenicy. Na miejsce udał się zastęp na samochodzie Star GBA 2,5/16.

W dniu 13 lipca 2010 roku strażacy udali się samochodem Ford Transit GLBM do usuwania gniazd os. Pierwsze gniazdo znajdowało się Kozłowie na budynku mieszkalnym, natomiast na stacji benzynowej w Wojnowicach strażacy usnęli kokon z budynku gospodarczego.

W dniu 14 lipca 2010 roku strażacy udali się samochodem Ford Transit GLBM do usuwania gniazda os. Gniazdo znajdowało się w Opalenicy przy ulicy Konopnickiej w budynku gospodarczym.
W dniu 14 lipca strażacy udali się samochodem Ford Transit GLBM do usuwania gniazda os. Gniazdo znajdowało się w Opalenicy przy ulicy Konopnickiej w budynku gospodarczym.

W dniu 16 lipca 2010 roku do strażaków z naszej jednostki wpływa zgłoszenie od Zintegrowanego Stanowiska Kierowania PSP w Nowym Tomyślu o treści: „…Pożar zboża na pniu we wsi Dakowy Mokre w kierunku na Strzępiń, udajcie się dwoma wozami…” Na miejsce akcji natychmiast wyruszają dwa zastępy GBA 2,5/16 i GCBA 6/32. W czasie dojazdu strażacy już widzą dym i proszą o zadysponowanie kolejnych jednostek do walki z ogniem. Po przybyciu do pożaru ratownicy od razu przystępują do działań. Żywioł pochłonął około 3 hektarów jęczmienia na pniu oraz 5 hektarów słomy po kombajnie. W działaniach uczestniczyło łącznie 10 zastępów straży pożarnej: OSP Granowo GBA 2,5/16, GBA 3/16+8; ZSP Cukrownia GBM 2,5/16; OSP Wojnowice GBM 2,5/16; OSP Dakowy Mokre GLM; JRG Nowy Tomyśl GCBA 5/33, SDŁ; OSP Opalenica GBA 2,5/16 , GCBA 6/32 , GBA 1,2/20. Prawdopodobną przyczyną pożaru był kombajn.

W dniu 19 lipca 2010 roku strażacy udali się samochodem Ford Transit GLBM do usuwania gniazda os. Gniazdo znajdowało się w Opalenicy przy ulicy Zarzecze oraz na deptaku przy ulicy Wyzwolenia w Opalenicy.

W dniu 23 lipca 2010 roku około godziny 8:10 nasza jednostka została zadysponowana do usunięcia plamy oleju na drodze Opalenica – Nowy Tomyśl niedaleko wsi Porażyn. Na miejsce udał się zastęp GBA 1,2/20. Po dojechaniu na miejsce strażacy stwierdzają, iż przyczyną plamy była kolizja drogowa z udziałem jednego samochodu. Do zadań ochotników należało zabezpieczenie miejsca akcji, zmycie jezdni i neutralizacja rozlanego oleju oraz kierowanie ruchem.

W nocy z dnia 23 na 24 oraz w dniu 24 lipca 2010 roku nad terenem gminy Opalenica przeszła silna ulwa. Nasi strażacy pierwsze zgłoszenie otrzymała około godziny 9:45 i natychmiast udali się do zdarzeń. W działaniach z naszej jednostki brały udział trzy zastępy STAR GBA 2,5/16; DAF GBA 1,2/20 i FORD TRANSIT GLBM. Dodatkowo do pomocy opalenickim strażakom Dyżurny PSK w Nowym Tomyślu zadysponował jednostki: OSP Wojnowice, OSP Porażyn oraz OSP Rudniki. Do Głownych działań strażaków można zaliczyć: pompowanie wody na ulicach: Nowa, Nowotomyska, Jaśminowa; pompowanie wody z zalanego gospodarstwa w Terespotockim oraz Dakowach Mokrych; Pompowanie wody z zalanych piwnicy na Osiedlu Centrum oraz ulicy Wyzwolenia; cięcie powalonego drzewa na ulicy Klonowej oraz opalenickim cmentarzu. Działania strażaków zakończyły się po 5 godzinach walki z żywiołem.

W nocy 26 lipca 2010 roku około godziny 00:30 nasza jednostka zostaje zadysponowana do pożaru śmietnika na terenie zakładu Gminnych Składów przy ulicy Nowotomyskiej w Opalenicy. Do zdarzenia udał się zastęp STAR GBA 2,5/16. Po dojechaniu na miejsce pożaru ratownicy przystąpili do działań. Przyczyny pożaru nie ustalono.

W dniu 26 lipca 2010 roku około godziny 10:13 strażacy z naszej jednostki udali się do pompowania wody na opalenickim płaskowyżu. Do akcji udał się zastęp na samochodzie STAR GBA 2,5/16. Strażacy wypompowali wodę za pomocą pompy pływającej Niagara. Przyczyną zalania była nawałnica, która przeszła nad terenem miasta i gminy w dniu 24 lipca.

W dniu 26 lipca 2010 roku około godziny 13:00 kolejny raz w ciągu doby nasi strażacy zostają zadysponowani do pompowania wody z posesji przy ulicy Jaśminowej w Opalenicy. Do akcji udał się zastęp na samochodzie STAR GBA 2,5/16. Strażacy wypompowali wodę za pomocą pompy szlamowej. Przyczyną zalania była nawałnica, która przeszła nad terenem miasta i gminy w dniu 24 lipca.

Dwukrotnie pomagaliśmy kolegom z OSP Kuślin gasić pożary, które wybuchły na terenie ich gminy. Raz oni wsparli nasze działania
Chronologicznie rzecz ujmując, w piątek 30 lipca otrzymaliśmy wezwanie do pożaru sterty słomy w miejscowości Michorzewo w gminie Kuślin. Do akcji wysłany został wóz GCBA 6/32 Jelcz. Na miejscu zastaliśmy walczących z ogniem strażaków z Kuślina (GBA 2,5/16 oraz GCBA 6/32), Wąsowa (GBA 2,5/16), Michorzewa (GLM) i Nowego Tomyśla (GCBA 5/33). Ogień szalał w stercie starej słomy i oborniku składowanym w dwóch dużych boksach. Zagrożone było pole żyta oraz budynki gospodarcze dawnego PGRu. Po kilku godzinach sytuację udało się opanować. Spaleniu uległo 20 ton słomy o łącznej wartości 2 tysięcy złotych.
Następny pożar miał miejsce w Niedzielę. Kilkanaście minut po godzinie 17 otrzymaliśmy zgłoszenie po pożarze zboża na pniu w Niegolewie. Do akcji wyruszyły dwa zastępy od nas – GBA 2,5/16 Star i GCBA 6/32 Jelcz. Na miejsce akcji dojechały także dwa zastępy z Kuślina (GBA 2,5/16 oraz GCBA 6/32), po jednym z Nowego Tomyśla (GCBA 5/33), Wojnowic (GBM 2,5/8), Łagiew (GLM) oraz Śliwna (GLM). Płonęło ponad 100 hektarowe pole. Ogień szybko się rozprzestrzeniał. Załoga z jelcza rozwinęła linie gaśnicze. Star natomiast wjechał w środek pożaru. Za pomocą zraszaczy i szybkiego natarcia zaczęliśmy „gonić” płomienie. W stłamszeniu ognia pomogli nam strażacy z, Kuślina, którzy swoim typowo miejskim starem GBA /nisko zawieszony, tylko z tylnym napędem/ także wjechali na pole zatrzymując ogień „strzałami” z działa wodnego. Wspólnie dogasiliśmy płonące zboże. W wyniku pożaru spłonęło 5hektarów zboża. Uratowaliśmy 100 ha o wartości 300 000 złotych.
W czwartek ponownie odwiedziliśmy gminę Kuślin. Wezwano nas do pożaru zboża w Turkowie. Na miejscu okazało się, że płonęła słoma po kombajnie. Jednak, kiedy nasz zastęp GCBA 6/32 Jelcz dojechał na miejsce, Kuślin kończył już działania gaśnicze. Spłonął 1 hektar ścierniska i słomy.
We wszystkich 3 pożarach za przyczynę powstania ognia przyjęto jego zaprószenie przez nieznaną osobę.

SIERPIEŃ

W dniu 5 sierpnia 2010 roku strażacy udali się samochodem Ford Transit GLBM do usuwania gniazda os i szerszeni na terenie gminy Opalenica.

W dniu 6 sierpnia 2010 roku tuż po godzinie 14:00 dyspozytor Centrum Powiadamiania Ratunkowego w Nowym Tomyślu odebrał zgłoszenie o wybuchu gazu w domu jednorodzinnym przy ulicy Nowej w Opalenicy. Jako pierwsza do zdarzenia została zadysponowana nasza jednostka.
Do akcji udaje się zastęp na samochodzie STAR GBA 2,5/16. W drodze na miejsce strażacy nie przypuszczali, że siła wybuchu może być tak silna. Po przyjedzie ratownicy zastali tłum ludzi zgromadzonych wokół domu oraz potłuczone szkło z szyb na środku drogi. Natychmiast dwóch strażaków przystąpiło do przeszukiwania domu w celu znalezienia mieszkańców(37 letniego mężczyzny oraz dwójki jego dzieci w wieku 2 i 14 lat. Na szczęście okazało się, iż wszyscy opuścili budynek. W między czasie na miejsce akcji przybył zastępca Komendanta Powiatowego PSP w Nowym Tomyślu kpt. mgr inż. Jarosław Zamelczyk oraz Zastępca Naczelnika Wydziału Operacyjno – Kontrolno – Rozpoznawczego asp. Roman Kupsz,a także zastęp GCBA 5/33 z nowotomyskiej komendy. W czasie, gdy część strażaków przeszukiwała budynek i wynosiła butle z gazem, które znajdowały się w zniszczonym domu, reszta udzielała pomocy przed medycznej rannemu właścicielowi budynku. Po opatrzeniu mężczyzny przekazano go przybyłej karetce pogotowia ze szpitala w Nowym Tomyślu. Do dalszych zadań strażaków należało zabezpieczenie terenu akcji oraz uporządkowanie pozostałości z wybuchu na terenie posesji, na której doszło do eksplozji oraz zabezpieczenie gospodarcze domu. Do pomocy został zadysponowany drugi zastęp z OSP Opalenica DAF GBA 1,2/20. Na miejsce akcji obecna była policja, pogotowie gazowe, pogotowie energetyczne oraz przedstawiciele władz Urzędu Miejskiego w Opalenicy, które zaoferowały pomoc poszkodowanym mieszkańcom. Przyczyny wypadku bada policja.

W dniu 7 sierpnia 2010 roku około godziny 14:30 nasza jednostka została zadysponowana do plamy oleju na drodze nr 307 między Porażynem, a Porażynem Dworcem. Do akcji udał się zastęp na samochodzie DAF GBA 1,2/20. Po dojeździe dowódca stwierdził, iż na drodze między tymi dwoma miejscowościami nie ma żadnej plamy oleju. Prawdopodobnie kierowca, który zgłaszał nie dostosował prędkości do warunków atmosferycznych i stracił panowanie nad pojazdem co było widoczne na poboczu drogi.

W dniu 17 sierpnia 2010 roku około godziny 16:50 nasza jednostka została zadysponowana do pożaru zboża na pniu przy drodze Opalenica – Rudniki. Już po 3 minutach na miejsce udają się dwa zastępy wraz z opalenickimi ochotnikami: STAR GBA 2,5/16 oraz JELCZ GCBA 6/32. Po przybyciu dowódca stwierdza, iż pali się zboże na pniu na powierzchni około 100 m2. Uratowano pole o powierzchni około 2 hektarów. Przyczyny pożaru nie ustalono.

W dniu 17 sierpnia 2010 roku strażacy udali się samochodem STAR GBA 2,5/16 do usuwania gniazda szerszeni na ulicy Dębowej w Opalenica.

W dniu 18 sierpnia 2010 roku na drodze Opalenica – Urbanowo doszło do karambolu. W zdarzeniu brało udział pięć aut. Jedna osoba trafiła do grodziskiego szpitala, gdzie po opatrzeniu została zwolniona do domu. Pozostałym nic się nie stało. Policjanci apelują o ostrożność i zdjęcie „nogi z gazu”.
Dochodziła godzina 18, kiedy oficer dyżurny nowotomyskiej komendy otrzymał zgłoszenie, że na drodze Opalenica – Urbanowo doszło do niecodziennej kolizji drogowej, w której uczestniczyło pięć samochodów. Jak wynika z ustaleń przybyłych na miejsce policjantów z Opalenicy lawinę kolizji wywołał 20-letni mieszkaniec gminy Śmigiel jadący fiatem scudo w kierunku Urbanowa. Młody kierowca, kiedy zauważył, że jadący przednim golf i passat zatrzymały się podjął próbę ich ominięcia. Jechał jednak za szybko i był zbyt blisko jadących przednim aut. Skutek był taki, że uderzył w tył golfa, który siłą uderzenia przemieścił się do przodu i wjechał w stojącego przednim passata.
Fiat, w którym jechał 20-latek, na skutek uderzenia zjechał na przeciwny pas ruchu, wpadając wprost pod koła jadącego z przeciwka mitsubishi. Na tym nie koniec. Za fiatem, scudo jechał jeszcze rozpędzonym dostawczym volkswagenem 21-letni mieszkaniec gminy Kamieniec, który widząc, co się stało nie zdołał już wyhamować i z impetem uderzył w tył uszkodzonego już golfa.
56-letni mężczyzna siedzący za kółkiem golfa trafił do szpitala w Grodzisku Wlkp., gdzie po opatrzeniu został zwolniony do domu. Pozostałym uczestnikom zdarzenia nic się nie stało. Wszyscy kierowcy byli trzeźwi.
Obu młodych kierowców, golfa i dostawczego volkswagena za brak ostrożności ukarano kilkusetzłotowymi mandatami karnymi. Na konta kierowców powędrowało również po 6 punktów karnych.
Powodem zdarzenia była nadmierna prędkość i brak bezpiecznej odległości od poprzedzającego pojazdu. To kierowca ma obowiązek jazdy z taką prędkością, aby przy zmieniających się warunkach na drodze, był zawsze w stanie odpowiednio zareagować – zatrzymać pojazd lub uniknąć zderzenia. Dlatego też poruszanie się pojazdem wymaga od nas dużego wyczucia i ostrożności.
Do zadań strażaków należało zabezpieczenie miejsca zdarzenia, kierowanie ruchem oraz usuniecie pozostałości po kolizji.
Tekst pochodzi ze strony Komendy Powiatowej Policji w Nowym Tomyślu.

W dniu 20 sierpnia 2010 roku strażacy z naszej jednostki udali się samochodem FORD TRANSIT GLM do usuwania gniazda os we wsi Jastrzębniki.

Do bardzo groźnego wypadku doszło w niedzielę 22 sierpnia 2010 roku pod Opalenicą. Cztery osoby, w tym dwójka dzieci zostały ranne. Rodzina wracała z wakacyjnego wyjazdu
Do zdarzenia doszło na drodze między Wojnowicami, a Opalenicą. Kilka minut przed godziną dziewiętnastą skoda felicja kombi, jadąca w kierunku miasta roztrzaskała się na drzewie. Na razie nie są znane dokładne przyczyny wypadku. Najprawdopodobniej kierowca wozu, 27-letnia mieszkanka gminy Buk straciła panowanie nad pojazdem na mokrej nawierzchni. W następstwie czego, zjechała na lewy pas, na pobocze i przodem uderzyła w drzewo.
Samochodem podróżowała czteroosobowa rodzina. Wracali z nadmorskich wakacji do domu.
Pierwsi na miejscu zdarzenia byli strażacy z OSP Opalenica. Zabezpieczyli oni teren, ale przede wszystkim zajęli się trojgiem rannych pasażerów, których zastali na miejscu.
– Jeszcze podczas opatrywania rannych dowiedzieliśmy się, że w aucie było niemowlę – relacjonuje naczelnik OSP Opalenica Mieczysław Konieczny. – Powiedziano nam także, że dziecko zostało zabrane przez rodzinę do domu. Zdziwiło nas to, tak się nie powinno robić. Brak widocznych z zewnątrz obrażeń, nie wyklucza, że wewnątrz mogło się coś stać.
Wszystko skończyło się szczęśliwie, bo rodzina przywiozła niemowlę z powrotem na miejsce wypadku. Trzymiesięczny chłopczyk został zabrany przez nowotomyskie pogotowie do szpitala, gdzie przeprowadzono szczegółowe badania. Do lecznicy w Nowym Tomyślu trafili także rodzice bobasa, 28-letni kierowca z poranioną twarzą oraz wstrząśnieniem mózgu, a 27-letnia kobieta z uszkodzonym kolanem. Czwarta osoba poszkodowana w wypadku, 11-letni chłopiec, za pomocą helikoptera Lotniczego Pogotowia Ratunkowego przewieziony został do jednej z poznańskich lecznic na szczegółowe badania. Życiu całej czwórki nie zagraża niebezpieczeństwo.
W akcji ratunkowej uczestniczyli strażacy z OSP Opalenicy i z Jednostki Ratowniczo Gaśniczej z Nowego Tomyśla, a także załogi pogotowia ratunkowego.
Kierującej pobrano krew do badań na zawartość alkoholu w organizmie.
Obecnie policjanci wspólnie z prokuratorem z Prokuratury Rejonowej w Nowym Tomyślu wyjaśniają okoliczności i przebieg wypadku.
– Nowotomyska policja apeluje o przestrzeganie obowiązujących na drogach ograniczeń prędkości, którą powinniśmy dostosowywać również do własnych umiejętności czy panujących warunków na drodze – powiedział rzecznik Komendy Powiatowej Policji Paweł Głódź. – Przestrzeganie tych zasad pozwoli nam uniknąć wielu niebezpieczeństw na drodze a tym samym bezpiecznie dojechać do celu. Nie zapominajmy pośpiech w czasie jazdy może być przyczyną tragedii.
tekst:Kuba Czekała

W nocy 23 sierpnia 2010 roku około godziny 1:10 opaleniccy strażacy zostali zadysponowani samochodem STAR GBA 2,5/16 do usuwania skutków gwałtownej burzy jaka przeszła nad trenem gminy Opalenica. Jako pierwsze wezwanie przyszło do powalonego drzewa na trasie Opalenica – Lwówek we wsi Rudniki. Po udaniu się strażaków w to miejsce i usunięciu drzewa zastęp z OSP Opalenica został bezpośrednio zadysponowany do zalanej piwnicy we wsi Uścięcice. Ratownicy wypompowali wodę za pomocą pompy szlamowej.

W dniu 24 sierpnia 2010 roku strażacy z naszej jednostki udali się samochodem FORD TRANSIT GLM do usuwania gniazd szerszeni na terenie miasta Opalenica.

W dniu 28 sierpnia 2010 roku około godziny 18:48 strażacy z naszej jednostki zostają zadysponowani do usunięcia plamy oleju na drodze Sielinko – Kopanki. Już po chwili do akcji udaje się zastęp DAF GBA 1,2/20. Na miejscu ochotnicy zastają plamę oleju o długości około 500m i szerokości 1 metr. Olej został zneutralizowany za pomocą sorbentu.

W dniu 30 sierpnia 2010 roku strażacy z naszej jednostki udali się samochodem FORD TRANSIT GLM do usuwania gniazda szerszeni przy ulicy Parkowej w Opalenicy.

WRZESIEŃ

W dniu 7 wrzesnia 2010 roku strażacy z naszej jednostki udali się samochodem FORD TRANSIT GLM do usuwania gniazda szerszeni we wsi Troszczyn.

W dniu 12 września 2010 roku około godziny 13:10 opaleniccy strażacy zostają zadysponowani do wypadku we wsi Wojnowice, w którym uczestniczyły dwa pojazdy. Do akcji udają się dwa zastępy DAF GBA 1,2/20 oraz Ford Transit GLBM. W momencie dojazdu naszych samochodów na miejscu zdarzenia znajduje się już miejscowa OSP, która zajmuje się ranną kobietą oraz jej dwuletnim synkiem. W związku z tym, iż w wypadku uczestniczyło dziecko, na miejsce wezwano również Lotnicze Pogotowie Ratunkowe z Poznania. Do zadań strażaków należało zabezpieczenie miejsca akcji oraz miejsca lądowania śmigłowca LPR, udzielenie pomocy przed medycznej, odłączenie akumulatorów w autach i posprzątania pozostałości powypadkowych. Zarówno kierującemu drugim samochodem jak i jego pasażerowi nic się nie stało. Do szpitala w Nowym Tomyślu ZRM przetransportował ranną 22 letnią kobietę i jej synka. W akcji udział brał również wóz ratownictwa technicznego z KP PSP w Nowym Tomyślu oraz Policja. Przyczyny wypadku ustalają policjanci.
Bezpośrednio z wypadku w Wojnowicach zastęp DAF GBA 1,2/20 został zadysponowany do ulatniającego się gazu w mieszkaniu we wsi Sielnko. Na miejscu jako pierwszy był zastęp SLRT z KP PSP w Nowym Tomyślu, który właśnie wracał do koszar. Do zadań strażaków należało zabezpieczenie miejsca zdarzenia, przewietrzenie pomieszczeń oraz oczekiwanie na przyjazd Pogotowia Gazowego. Po przyjeździe pracowników gazowni i naprawieniu usterki zastęp wrócił do bazy.

W dniu 17 wrześniac 2010 roku około godziny 17:13 nasza jednostka została zadysponowana do nieszczęśliwego wypadku jaki przytrafił się we wsi Uścięcice (gm. Opalenica).
Podczas wjeżdżania na posesje samochodem dostawczym Ford Transit nagle silny podmuch wiatru zamknął bramę, a rura zabezpieczająca ją wbiła się przez okno auta i przygniotła kierowcę. Do zdarzenia udał się zastęp DAF GBA 1.2/20. Na miejscu strażacy zastali przygniecionego kierowcę w aucie. Natychmiast przystąpiono do udzielania kwalifikowanej pierwszej pomocy, a następnie wyciągnięto rannego z pojazdu. W między czasie na miejsce akcji został wezwany śmigłowiec LPR, który przetransportował poszkodowanego z licznymi obrażeniami wewnętrznymi do szpitala w Poznaniu. Na miejscu był obecny ZRM z szpitala powiatowego w Nowym Tomyślu.

 

Około godziny 7.30 dyspozytor w ZSK Nowy Tomyśl odebrał zgłoszenie, że w rowie między Rudnikami , a Niegolewem leży samochód. Do akcji wysłano dwa zastępy strażaków OSP Opalenica. Na miejscu ratownicy przeszukali
leżące na dachu auto, które w kabinie częściowo zalane było wodą. Nie znaleziono nikogo. Po chwili za strażakami przyjechał samochód, z którego wysiadła 19-latka i jej rodzice, jak się okazało to młoda kobieta kierowała autem. W szoku zadzwoniła po rodziców, a ci wzięli ją do domu. Gdy szok ustąpił, zaczęła czuć skutki uderzenia, dlatego wróciła na miejsce.
Zajęli się nią ratownicy z osp, potem została przetransportowana przez załogę ZRM do nowotomyskiego szpitala. Strażacy zabezpieczyli miejsce wypadku i pomogli w wyjęciu auta z rowu. Dziewczyna wracała z nocnej zmiany z pracy. Najprawdopodobniej przysnęła i na prostym odcinku drogi zjechała na pobocze, a później do rowu. Auto opuściła sama.

W dniu 19 września około godziny 21:14 strażacy z naszej jednostki zostają zaalarmowani o pożarze ścierniska we wsi Jastrzębniki. Do akcji udaje się zastęp na samochodzie STAR GBA 2,5/16. Po dojechaniu na miejsce strażacy zastają palące się ściernisko. Z racji utrudnienia dojazdu ochotnicy przystępują do gaszenia ognia za pomocą tłumic i po znalezieniu wjazdu na pole zlewają je wodą za pomocą zraszaczy. Prawdopodobną przyczyną pożaru było zaprószenie ognia przez osoby nieznane.

W dniu 23 września około godziny 10:10 Dyspozytor PSK w Nowym Tomyślu odbiera zgłoszenie o pożarze samochodu w Opalenicy przy ulicy Sosnowej. Do zdarzenia zostają wysłani miejscowi strażacy. Po dojechaniu zastępem GBA 2,5/16 ochotnicy zastają palący się samochód marki Polonez w garażu. Niestety próby podjęte przez właściciela nie dały rezultatu i strażacy musieli ugasić płomienie. W aucie doszczętnie spłonęła cała komora silnika. Na miejscu obecna była również opalenicka policja.

W dniu 23 września nasza jednostka usuwała gniazdo szerszeni z budynku przy ulicy Wyzwolenia w Opalenicy. Na miejsce strażacy udali się zastępem Ford Transit GLM.

PAŹDZIERNIK

W dniu 1 października około godziny 15:00 strażacy z naszej jednostki udali się do pompowania wody na opalenickim płaskowyżu. Do akcji udał się zastęp na samochodzie STAR GBA 2,5/16. Strażacy wypompowali wodę za pomocą pompy pływającej Niagara.

W dniu 5 października około godziny 7:46 nasza jednostka zostaje zadysponowana do plamy oleju na drodze wojewódzkiej nr 307 we wsi Porażyn Dworzec. Strażacy na miejsce akcji udają się zastępem DAF GBA 1,2/20. Po dojechaniu dowódca stwierdza, iż plama oleju o długości około 1 kilometra powstała na skutek awarii ciągnika rolniczego. Strażacy zneutralizowali rozlany olej za pomocą sorbentu.

Brak obwodnicy w naszym mieście, duże natężenie ruchu, szczególnie ciężarówek jest od dawna naszym utrapieniem. W czwartek 7 października 2010 roku w centrum miasta, na rynku doszło do tragedii.
Około godziny 11 otrzymaliśmy wezwanie do wypadku na ulicy 26 stycznia
oraz do zabezpieczenia miejsca lądowania śmigłowca. Na miejscu okazało się, że od naczepy jadącej w kierunku Tomyśla ciężarówki oderwało się
tylne koło. Ważąca blisko 200 kg felga z oponą wpadła na chodnik i
staranowała idącą tam dziewczynę.
Nasi ratownicy zajęli się poszkodowaną. Przede wszystkim opatrzyli rany, założyli kołnierz, usztywnili nogę i przygotowali do transportu. W tym samym czasie druga grupa strażaków przygotował lądowisko dla LPR.
17-latka została przewieziona karetką na targowisko, skąd zabrał ją
śmigłowiec. Doznała poważnych obrażeń głowy, uszkodzenia miednicy, a także zmiażdżenia stopy.

W dniu 8 października około godziny 18:00 strażacy z naszej jednostki zostają zadysponowani do kolizji na drodze Opalenica – Wojnowice. Na miejsce natychmiast udał się zastęp DAF GBA 1,2/20. Na miejscu strażacy zastali w rowie motocyklistę. Natychmiast przystąpiono do udzielania pomocy rannemu, kierowania ruchem oraz zabezpieczenia miejsca zdarzenia. Podróżujący jednośladem wpadł do rowu pod wpływem podmuchu wiatru, który powstał podczas wyprzedzania motocyklisty przez samochód ciężarowy. Rannego mieszkańca gminy Kuślin karetka pogotowia przetransportowała do szpitala w Nowym Tomyślu.

W dniu 9 października tuż po godzinie 22:00 Dyspozytor PSK w Nowym Tomyślu odebrał zgłoszenie o pożarze mieszkania w Opalenicy przy ulicy Wierzejewskiego. Natychmiast na miejsce akcji zostały zadysponowane dwa zastępy: GBA 2,5/16 oraz GCBA 6/32 Z OSP Opalenica oraz jeden zastęp GCBA 5/33 z KP PSP w Nowym Tomyślu. Po dojechaniu na miejsce pierwszego wozu dowódca stwierdza, iż nie pali się mieszkanie, tylko śmietnik na podwórku. Do zadań strażaków należało, zabezpieczenie miejsca akcji oraz ugaszenie palących się śmieci.

W dniu 22 października około godziny 10:15 do Powiatowego Stanowiska Kierowania PSP w Nowym Tomyślu wpłynęło zgłoszenie o pożarze domu we wsi Łęczyce. Oficer Dyżurny natychmiast zadysponował dwa zastępy z naszej jednostki na miejsce zdarzenia. Do pożaru udały się samochody Star GBA 2,5/16 oraz Jelcz GCBA 6/32. Po dotarciu dowódca stwierdza, że ogniem objęta jest kotłownia oraz izolacja poddasza wykonana z waty mineralnej. W trakcie działań podano dwa prądy wody w natarciu, do środka pomieszczenia wprowadzono także rotę ratowników, którzy prowadzili działania w wewnątrz budynku. Natomiast pozostali strażacy działali na zewnątrz w obronie części dachu, na którą ogień nie zdążył się jeszcze rozprzestrzenić. W między czasie na miejsce pożaru przybył dowódca JRG Nowy Tomyśl asp. sztab. Andrzej Łaciński oraz zastęp GCBA 5/33 również z tej samej JRG. Po stłumieniu ognia strażacy przystąpili do rozbiórki nadpalonej konstrukcji dachu oraz przewietrzenia całego mieszkania. Na miejsce przybyli także funkcjonariusze policji.Straty oszacowano na kilkanaście tysięcy złotych.

W dniu 27 października około godziny 20:15 nasza jednostka została zadysponowana do plamy oleju na ulicy Farnej w Opalenicy. Strażacy na miejsce akcji udają się zastępem DAF GBA 1,2/20. Ochotnicy zneutralizowali rozlany olej za pomocą sorbentu. Na miejscu obecni byli również funkcjonariusze policji z komisariatu w Opalenicy.

W dniu 28 października tuż po godzinie 11:00 nasza jednostka po raz kolejny w tym miesiącu zostaje wezwana do pożaru mieszkania. Tym razem zgłoszenie dotyczyło domu przy ulicy Poznańskiej w Opalenicy. Na miejsce zdarzenia nasi strażacy udają się dwoma zastępami GBA 2,5/16 oraz GCBA 6/32. Po dotarciu dowódca stwierdza, iż spaleniu uległa instalacja elektryczna. Do zadań strażaków należało zabezpieczenie miejsca akcji, przeszukanie oraz oddymienie pomieszczeń i przekazanie miejsca pogotowiu energetycznemu. W między czasie do wezwania przybył również zastęp GCBA 5/33 z nowotomyskiej komendy wraz z oficerem operacyjnym powiatu.

W dniu 31 października 2010 roku nasza jednostka zostaje zadysponowana do wypadku na trasie Niegolewo – Buk. Na miejsce akcji natychmiast udaje się jeden zastęp z OSP Opalenica na samochodzie GBA 1,2/20 oraz dwa zastępy z OSP Buk na samochodach GBA 2,5/16. Do zadań strażaków należało udzielenie kwalifikowanej pomocy przed medycznej, zabezpieczenie miejsca zdarzenia, odłączenie akumulatora w samochodzie, kierowanie ruchem, zabezpieczenie lądowiska dla LPR.
Najprawdopodobniej błąd kierowcy Toyoty był przyczyną groźnego wypadku pod Niegolewem. Na prostym odcinku drogi opel zafira podjął manewr wyprzedzenia toyoty. Jej kierowca, kiedy opel był na równi z nim nagle zjechał do osi jezdni, przez co doszło do zderzenia obu aut. Zafira zatrzymała się na lewym poboczu. Rav4 zjechała na prawo, otarła się o drzewo i dachowała na polu. Jadąca japońskim suvem kobieta trafiła do poznańskiego szpitala przewieziona przez przybyłe LPR.
Przyczyny zdarzenia bada policja.

LISTOPAD

W niedzielę 07.11.2010r. o godzinie 20.37 dyżurny dostał zgłoszenie o zderzeniu czołowym samochodu osobowego marki Mercedes z samochodem ciężarowym marki Scania na autostradzie A2.
W związku z brakiem precyzyjnego określenia miejsca zdarzenia zadysponowano jeden zastęp JRG Szamotuły, jeden zastęp OSP Duszniki, jeden zastęp JRG Nowy Tomyśl, dwa zastępy OSP Buk, dwa zastępy OSP Opalenica – w celu szybkiego zlokalizowania miejsca wypadku zastępy wjeżdżają na autostradę w innych miejscach.
Okazało się, iż zderzenie ma miejsce na odcinku A2 w pobliżu miejscowości Sędziny Huby.
Przybyły na miejsce zdarzenia lekarz z Pogotowia Ratunkowego stwierdził zgon kierowcy Mercedesa. Ofiarą śmiertelną okazał się 52 – letni mieszkaniec Świebodzina.
Działania jednostek Straży Pożarnej polegały na zabezpieczeniu miejsca zdarzenia, rozłączeniu akumulatorów w pojazdach, kierowaniu ruchem drogowym do czasu przybycia policji, wykonaniu dostępu do denata za pomocą narzędzi hydraulicznych, oświetleniu terenu akcji, sorpcji plamy oleju i posprzątaniu jezdni.
Podczas działań, które trwały 5 godzin i 20 minut, jeden pas autostrady w stronę Nowego Tomyśla był zablokowany, ruch do czasu przygotowania objazdu odbywał się nitką awaryjną.
Do wypadku doszło wskutek jazdy pod prąd samochodu Mercedes. Dlaczego kierujący poruszał się po niewłaściwym pasie – ustala Policja.

Tekst pochodzi ze strony KP PSP w Szamotułach

W dniu 11 listopada 2010 roku około godziny 14:00 nasza jednostka zostaje zadysponowana do pożaru sadzy w kominie przy ulicy Zbożowej w Opalenicy. Z polecenia dyspozytora CPR w Nowym Tomyślu do akcji udają się dwa zastępy STAR GBA 2,5/16 oraz DAF 1,2/20. Na miejscu strażacy przystępują do działań, które polegały na udrożnieniu przewodu kominowego oraz wygaszenie pieca. Po zakończonych czynnościach pouczono właściciela domu.

W dniu 12 listopada kilka minut po godzinie 19:30 nasza jednostka zostaje zadysponowana do pożaru domu przy ul. Magnoliowej w Opalenicy. Na miejsce akcji natychmiast udają się dwa zastępy na samochodach, GBA 2,5/16 oraz GCBA 6/32 z naszej jednostki oraz jeden zastęp na samochodzie GCBA 5/32 z JRG Nowy Tomyśl. Na miejscu akcji strażacy zastają spalony skuter oraz spalone ocieplenie domu. Na szczęście pożar w porę został zauważony przez sąsiada, który natychmiast wezwał straż a sam pobiegł gasić pożar za pomocą węża ogrodowego. Do zadań strażaków należało sprawdzenie domu czy ogień nie przedostał się do zewnątrz oraz rozebranie spalonego ocieplenia domu. Najprawdopodobniej pożar powstał w skutek zwarcia instalacji elektrycznej w skuterze, co doprowadziło do powstanie pożaru motoroweru, który stał bezpośrednio przy budynku.

Niestety przegraliśmy kilkudziesięciu minutową walkę z czasem o życie 41-latki. W wyniku tragicznego zderzenia między Porażynem Dworcem, a Porażynem zginęła kierująca toyotą Yaris. Pasażerka auta w bardzo ciężkim stanie została zabrana przez helikopter. Kierowca drugiego wozu doznał niegroźnych obrażeń.
Do wypadku doszło po godzinie 12 w niedzielę 14 listopada 2010 roku. Wszystko wskazuje na to, że kierujący audi a6 młody mieszkaniec powiatu nowotomyskiego, jadąc w kierunku Opalenicy, nie opanował auta. Na zakręcie samochód wyniosło na przeciwny pas ruchu. Tam doszło do zderzenia z jadącą w stronę Nowego Tomyśla toyotą. Siłą uderzenia audi przejechało jeszcze kilkadziesiąt metrów i zatrzymało się w poprzek drogi. Mała toyota została wyrzucona do lasu, gdzie odbijając się od drzew zatrzymała dachem na pniu drzewa.
Na miejsce wypadku nasze dwa zastępy (GBA 1,2/20 oraz GLBM) dojechały równocześnie z karetką pogotowia. Natychmiast przystąpiliśmy do pracy za pomocą narzędzi hydraulicznych został zrobiony dostęp do pasażerki auta, która była uwięziona w pojeździe. Nie dawała oznak życiowych. Wspólnie z załogą karetki przystąpiliśmy do RKO. Kierująca wozem również była zakleszczona. W międzyczasie dojechały 2 zastęp strażaków z JRG (SLRt oraz SLRt 1,3/16) oraz następne karetki. Podczas, gdy część z nas walczyła o życie pasażerki, po drugiej stronie rozbitego wozu trwała walka z czasem o wydobycie kierującej wozem. Pasażerka podjęła walkę o życie i w końcu odzyskała czynności życiowe. Zabezpieczyliśmy ją do transportu. Zabrał ją helikopter LPR. W tym czasie nadal trwała walka o wyciągnięcie kierującej. Była bardzo poważnie zakleszczona. W końcu po wielu próbach, rozszerzeniach pogiętej blachy i cięciach udało się. Nasza radość trwała jednak tylko kilka sekund. Kobieta nie dawała znaków życia. Lekarz pogotowia stwierdził jej zgon. Kierowa audi nie odniósł poważnych obrażeń, trafił do nowotomyskiego szpitala. Dosłownie kilka metrów od miejsca gdzie upadła toyota stoi krzyż, który przypomina o innej tragedii, do jakiej doszło kiedyś na tym łuku…
Czynności wyjaśniające okoliczności przyczyny wypadku prowadzi Prokuratura Rejonowa w Nowym Tomyślu.

W dniu 18 listopada około godziny 14:30 nasza jednostka zostaje zadysponowana do usunięcia pozostałości po kolizji na krzyżowce Opalenica – Grodzisk Wlkp- Troszczyn – Sielinko. Na miejsce udaje się zastęp GBA 1,2/20. Po dotarciu okazuje się, iż kolizja dwóch aut powstała najprawdopodobniej poprzez najechanie samochodu marki FORD TRANSIT na tył jadzącego przed nim auta marki LAND ROVER. W wyniku czego kierujący dostawczakiem został przetransportowany do szpitala przez zespół pogotowia ratunkowego przed przybyciem ratowników. Do zadań strażaków należało zabezpieczenie miejsca działań, kierowanie ruchem, sprzątnięcie pozostałości po kolizji oraz sorpcja rozlanych płynów.

Po ubiegło niedzielnej tragedii ponownie przez kilkadziesiąt minut wycinaliśmy zakleszczoną we wraku auta kobietę. Aby tego dokonać musieliśmy ustabilizować pojazd, zabezpieczyć poszkodowaną kobietę, a następnie odciąć dach wozu. Oprócz nas w działaniach uczestniczyli strażacy z Buku, Nowego Tomyśla i Grodziska. Całość zakończyła się sukcesem. Przytomna kobieta trafiła do szpitala. Przewieziono tam również kierowcę wozu.Do wypadku doszło w czwartek po południu. Około godziny 16.30 jadący w stronę Buku escort ford prawdopodobnie wpadł w poślizg podczas wyprzedzania tirów, a następnie zawinął się na drzewie. Autem podróżowały dwie osoby. Kierowca 24 letni mężczyzna z Zbąszynia oraz siedząca obok 46 letnia Wytomyślanka trafili do szpitala.

W dniu 20 listopada przed godziną 11:00 nasza jednostka została zadysponowana do rozsypanego błota na drodze Opalenica – Grodzisk Wlkp na wysokości ulicy 3-go Maja. Do zdarzenia udał się zastęp na samochodzie DAF GBA 1,2/20. Do zadań strażaków należało zmycie błota z jezdni oraz kierowanie ruchem.

W dniu 27 listopada około godziny 9:15 do Centrum Powiadamiania Ratunkowego w Nowym Tomyślu wpłynęło zgłoszenie o wypadku we wsi Kopanki. Dyspozytor natychmiast na miejsce akcji wysłał jeden zastęp OSP Opalenica, karetkę oraz zastęp SLRt z KP PSP w Nowym Tomyślu. Jako pierwsi na miejsce dojechał zastęp z OSP Opalenica. Podczas rozpoznania dowódca stwierdził, iż samochód osobowy po odbiciu się o płot jednej z posesji znalazł się po drugiej stronie drogi, a kierowca pojazdu wyskoczył z auta. Do zadań strażaków należało zabezpieczenie miejsca akcji, udzielenie pomocy przed medycznej. Rannego kierowce mieszkańca powiatu szamotulskiego karetka pogotowia przewiozła do szpitala w Nowym Tomyślu. Do wypadku doszło prawdopodobnie w skutek niedostosowania prędkości do warunków panujących na drodze.

GRUDZIEŃ

Takiego czarnego scenariusza pożaru budynku mieszkalnego w dniu 2 grudnia 2010r. w miejscowości Jastrzębniki , gmina Opalenica nie spodziewał się nikt. O godzinie 11:10 do Zintegrowanego Stanowiska Kierowania KPPSP w Nowym Tomyślu dotarło zgłoszenie o pożarze budynku mieszkalnego, w którym może przebywać starsza, samotnie mieszkająca kobieta. Do pożaru natychmiastowo zadysponowane zostały trzy zastępy gaśnicze z jednostki OSP Opalenica oraz z JRG Nowy Tomyśl. Pierwszy zastęp opalenickich strażaków dotarł na miejsce pożaru od momentu zgłoszenia po upływie 12 minut. Działania strażaków skupiły się na natarciu wewnętrznym, przy jednoczesnym elemencie przeszukania mieszkania. Niestety w pomieszczeniu kuchennym w pobliżu pieca zostały zlokalizowane zwłoki, częściowo spalonej 81 letniej mieszkanki. Pozostałe pomieszczenia budynku zostały zadymione.Dalszy etap strażackich działań to dogaszenie pożaru , wykonanie częściowych prac rozbiórkowych oraz zabezpieczenie miejsca prowadzonej akcji. Ustaleniem przyczyny powstania pożaru oraz śmierci kobiety zajęła się specjalnie powołana komisja dochodzeniowa.

Tekst pochodzi ze strony KP PSP w Nowym Tomyślu

W dniu 14 grudnia o godzinie 20:00 nasza jednostka zostaje zaalarmowana do kolizji na ul. Wyzwolenia w Opalenicy. Na miejsce akcji natychmiast udają się dwa zastępy na samochodach GBA 1,2/20 oraz GLBM. Po dojeździe na miejsce akcji Policja z Opalenicy poprosiła strażaków o zorganizowanie objazdu przez ul. Młyńską. Zastęp GBA 1,2/20 udał się na główne krzyżówki (Powstańca Kozaka – Wyzwolenia – 5-go Stycznia; Poznańska – Rynek – Opalińskich; Farna – Opalińskich – 3-go Maja) gdzie wysadził strażaków, których zadaniem było informowanie kierowców o objeździe natomiast do działań zastępu GLBM należało zabezpieczenie miejsca zdarzenia, odłączenie akumulatorów w obydwu pojazdach, oraz kierowanie kierowców na ul. Młyńską, którzy jechali od strony Nowego Tomyśla. Do szpitala trafiła kierująca Nisannem Qashqai oraz pasażerka tego auta. Po zbadaniu w szpitalu zostały one zwolnione do domu. Kierującemu Fiatem Bravo nic się nie stało. Do zdarzenie doszło gdyż na drodze panowały bardzo trudne warunki.

W dniu 15 grudnia 2010 roku o godzinie 8:30 nasza jednostka zostaje wysłana do pomocy kobiecie, która zawisła na skarpie rowu na trasie Opalenica – Rudniki. Na miejsce akcji natychmiast udają się dwa zastępy na samochodach GBA 2,5/16 oraz GLBM. Praktycznie przed wyjazdem do zdarzenia jednostka zostaje wycofana, ponieważ kobiecie pomogli wyjechać inni kierowcy. Alarm został uznany za fałszywy w dobrej wierze

W dniu 23 grudnia ok godziny 20:00 nasza jednostka zostaje zadysponowanado wypadku na trasie Opalenica – Kozłowo. Zgłoszenie od dyspozytora Zintegrowanego Stanowiska Kierowania w Nowym Tomyślu dla naszej jednostki brzmi „Udać się dwoma zastępami w kierunku Kozłowa, dachowanie auta osobowego w rowie nie wiadomo czy są osoby poszkodowane”. Na miejsce akcji natychmiast udają się zastępy na samochodach GBA 1,2/20 oraz GLBM. Po dojeździe na miejsce akcji dowódca pierwszego zastępu stwierdza, iż nie ma osób poszkodowanych. Jak się okazało potem 22 letni mieszkaniec gminy Opalenicy wraz z pasażerką auta opuścili pojazd o własnych siłach i poszli do domu. Przejeżdżający tamtędy kierowca innego auta zadzwonił na straż i poinformował o wypadku. Do zadań strażaków należało zabezpieczenie miejsca zdarzenia, oświetlenie terenu akcji, kierowanie ruchem drogowym oraz odłączenie akumulatora w aucie. Najprawdopodobniej przyczyną kolizji było nie dostosowanie prędkości przez kierowcę Matiza. Na miejscu akcji była również opalenicka Policja.

Około godziny 1:20 mieszkaniec wielorodzinnego domu w Sielinku pod Opalenicą poczuł dym. Fakt ten zgłosił straży pożarnej. Pełniący nocną służbę dyżurny w Zintegrowanym Stanowisku Kierowania zlokalizowanym w Komendzie Powiatowej PSP w Nowym Tomyślu wysłał do akcji jeden zastęp OSP Opalenica.

Otrzymaliśmy zgłoszenie o zadymieniu w mieszkaniu, jednak, gdy dojeżdżaliśmy na miejsce, przez okna wydobywały się już płomienie – opowiada naczelnik OSP Opalenica Mieczysław Konieczny.

W związku z powyższym dowołano jeszcze 2 zastępy z Opalenicy, a w drodze z Tomyśla był już ciężki wóz gaśniczy. Ogień błyskawicznie rozprzestrzenił się po całym mieszkaniu – dwóch pokojach i kuchni. Mimo to, strażacy z Opalenicy, wyposażeni w aparaty oddechowe błyskawicznie weszli do pomieszczeń. Za pomocą dwóch prądów wody rozpoczęli akcję gaśniczą, jednocześnie przeszukując mieszkanie. Na szczęście w środku nikogo nie było, bowiem mieszkający tam mężczyzna zdążył opuścić dom zanim ogień rozszalał się na dobre.

Należy pochwalić strażaków z Opalenicy za szybką i sprawną akcję, ale przede wszystkim za bardzo szybki dojazd. Ratownicy byli na miejscu po 10 minutach od alarmowania, co z uwagi na okres nocny oraz panujące warunki pogodowe i zasypane śniegiem drogi jest godne pochwały – powiedział rzecznik prasowy, dowódca JRG KP PSP Andrzej Łaciński.

Ponadto dzięki szybkiej akcji strażacy uratowali pozostałe 3 mieszkania tego wielorodzinnego budynku. Mieszkanie spłonęło doszczętnie. W wyniku pożaru strażacy ewakuowali pozostałe 3 rodziny mieszkające w budynku, łącznie 8 osób. Prawdopodobną przyczyną powstania ognia było zapalenie się stojącego przy piecu kaflowym mebla. W akcji gaśniczej wzięły udział 3 zastępy straży pożarnej z Opalenicy (GBA 2,5/16; GBA 1,2/20; GCBA 6/32) oraz jeden zastęp z Nowego Tomyśla (GCBA 5/33). Działaniami dowodził obecny na miejscu funkcjonariusz JRG KP PSP Roman Kupsz. Straty to około 20 000 złotych, uratowanie mienie natomiast sięga 150 000 złotych.

Tekst Kuba Czekała

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *